W pierwszych 45 minutach gry obie drużyny zaprezentowały ciekawy futbol, który pozwolił oczekiwać zdecydowanie więcej po zmianie stron.
Mecz był ciekawym widowiskiem sportowym, szczególnie w pierwszej połowie, gdzie trudno było przewidzieć kto awansuje do kolejnej rundy. Lepiej rozpoczęli goście, którzy w 11minucie wyszli na prowadzenie po ładnym strzale Mateusza Kaźmierczaka zza 16-tki. My mieliśmy swoje okazje ale bardzo dobrze w bramce rywali spisywał się Szymon Stec, który kilkukrotnie „ratował” Włókniarza przed stratą bramki – mówią w Jaworzynie Śląskiej.
Wszystko jednak zmieniło się po przerwie. Trener Rosiak zmienił aż 8 zawodników i maszyna ruszyła. Dodatkowo zmiany przeprowadzone przez trenera Idziaka sprawiły, że Włókniarz szybko dał się zepchnąć do obrony. Odnotować trzeba szczególnie jedną roszadę. W bramce Włókniarza zamiast Steca pojawił się Rafał Steciuk. Na nieszczęście dla solidnego skąd inąd golkipera, tego meczu Steciuk do udanych nie zaliczy.
Gospodarze szybko uzyskali przewagę w polu i szybko zaczęli zdobywać bramki. Przewaga Karoliny rosła. Idealnej szansy na zmianę losów spotkania nie wykorzystał Filip Brzeziński, co z kolei przełożyło się na kolejne trafienia miejscowego zespołu. Ostatecznie drużyna z Jaworzyny Śląskiej awansowała do 3 rundy rozgrywek Pucharu Polski okręgu wałbrzyskiego.
Karolina Jaworzyna Śląska – Włókniarz Głuszyca 5:1
