Wałbrzyszanie po wygranej z AKS Strzegom jechali do Jaworzyny Śląskiej zdeterminowani by w kolejnym meczu zgarnąć komplet punktów. Gospodarze nie zamierzali jednak się poddawać i też walczyli o pełną pulę.
Pierwsze 45 minut gry, to w dużej mierze popis bramkarza Karoliny, który dwoił się i troił by zachować czyste konto. Nieliczne ataki podopiecznych trenera Rosiaka wskazywały jednak na spore apetyty drużyny. W drugiej odsłonie spotkanie było bardziej wyrównane. Pierwszego gola z rzutu karnego zdobył Paweł Michta.
Stracona bramka sprawiła, że Górnik Nowe Miasto zaatakował z większą determinacją. Zamiast doprowadzić do wyrównania, gola ponownie zdobyli gospodarze. a w samej końcówce na 2:0 podwyższył Szymon Borowy i takim wynikiem zakończył się ten mecz.
Cieszą mnie 3 punkty na rozpoczęcie tej rundy, ale mecz zdecydowanie przepchany plus świetna dyspozycja Szymka Borowicza, który utrzymał nas w grze. Cieszę się, że daliśmy radę, mimo trudności kadrowych z jakimi się borykamy i chłopaki nadrobili to charakterem i mentalem. Mimo, że gramy u siebie, to nasze boisko nam w tym nie pomaga, ale ciężko będziemy pracować aby w Kamieńcu zrobić niespodziankę i wrócić z 3 punktami i po dobrej grze! – mówił po meczu trener Karoliny.
Niedosyt po szczególnie świetnej pierwszej połowie miał za to trener Sebastian Raciniewski.
Spotkanie, w które dość dobrze weszliśmy, niestety w początkowej fazie nie wykorzystujemy swojej przewagi i nie zdobywamy bramek z dogodnych sytuacji. Z czasem mecz się bardzo wyrównał. Po przerwie do głosu doszli gospodarze trafiając do naszej siatki. Nie chcieliśmy przegrać dlatego rzuciliśmy się do odrabiania strat, co niestety się nie udało. Udało się za to gospodarzom wyprowadzić skuteczną kontrę i mogą świętować wygraną – mówił trener wałbrzyskiej drużyny.
W przyszłym tygodniu po wycofaniu się Unii Złoty Stok, Górnik Nowe Miasto będzie pauzował. Karolina zmierzy się z Zamkiem Kamieniec Ząbkowicki.
