Niezwykle ciekawy mecz w Jaworzynie Śląskiej sprawił, że kibice, którzy zjawili się tego dnia na stadionie, nie żałowali swojej decyzji. Karolina otworzyła i zamknęła wynik meczu, ale to gracze AKSu mogą mówić o dużym pechu.
Derbowe starcie miało dostarczyć emocji i z całą świadomością możemy stwierdzić, że tych nie zabrakło. Goście szybko spróbowali opanować sytuację na boisku. Wysoki pressing, duża wymienność pozycji miała nie tylko zastraszyć rywala, ale też miała dać szybkie prowadzenie. Kiedy wydawało się, że plan trenera Kamila Jasińskiego się sprawdza, gospodarze zaatakowali odważniej i wykorzystując błąd defensywy AKSu, Yevhen Verheles w 3 minucie otwiera wynik.
Później AKS gra uważniej z tyłu. Dobrze w środku pola radzili sobie Douglas i Zatwarnicki. Jego wyśmienite strzały raz po raz cudownie bronił Borowicz. Kiedy zaś piłka mijała jego ręce, z linii wybijali ją obrońcy Karoliny. Bramka wyrównująca w końcu wpadła w 62 minucie rywalizacji. Tym razem kapitalnego uderzenia Zatwarnickiego nikt już nie mógł zatrzymać.
Goście zaatakowali i próbowali stwarzać sobie kolejne okazje, ale jak to w życiu bywa, niewykorzystane zemściły się w 75 minucie. Katastrofalny błąd linii defensywnej AKSu i Jakub Jaworski strzela do pustej bramki. Karolina utrzymała wynik i niespodzianka stała się faktem.
Karolina Jaworzyna Śląska – AKS Strzegom 2:1
1:0 – Yehven Verheles 3′
1:1 – Mateusz Zatwarnicki 62′
2:1 – Jakub Jaworski 75′
