W meczu II rundy Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Piłki Nożnej w Wałbrzychu Zdrój pewnie pokonał przedstawiciela II grupy wałbrzyskiej Klasy A. Hattricka zaliczył Patryk Kołat.
Gwizdek sędziego Romana Pawłowskiego i… już po 41 sekundach było 1:0 dla Zdroju. Patryk Kołat po podaniu Dariusza Dydrycha z prawej strony pola karnego otworzył wynik meczu. Kibice jeszcze dobrze nie zdążyli zająć miejsc, a tablica świetlna już pokazywała prowadzenie Zdroju. W 8 minucie podwyższył Maciej Piwoński. I to w jakim stylu. Fenomenalny strzał z przed pola karnego po asyście Patryka Kołata wylądował w siatce gości. Trzy minuty później było już 3:0. Bartosz Chabrowski wykorzystał dośrodkowanie Dariusza Dydrycha i precyzyjną główką wpakował piłkę do siatki. Tuż przed przerwą ponownie błysnął Patryk Kołat, który minął bramkarza i zdobył swoją drugą bramkę, tym razem po podaniu Bartosza Chabrowskiego. Do szatni Zdrój schodził z komfortowym prowadzeniem 4:0.
Po zmianie stron obraz gry się nie zmienił. W 64 minucie Rafał Grzelak trafił głową po wrzutce Roberta Kubowicza, a siedem minut później arbiter wskazał na „wapno” po faulu na Janie Czuchrze. Do piłki podszedł Bartosz Chabrowski i pewnym strzałem podwyższył na 6:0. Goście z Marcinowic jednak nie zamierzali kończyć meczu bez słowa. W 73 minucie Rafał Międa wykorzystał sytuację sam na sam, a sześć minut później Maksym Huda zmniejszył prowadzenie jedlinian. Ostatnie słowo należało jednak do Zdroju. W 85 minucie Patryk Kołat skompletował hat-tricka, mocnym uderzeniem z linii szesnastki po dograniu Bartosza Chabrowskiego ustalając wynik na 7:2.
KS Zdrój Jedlina-Zdrój – LKS Marcinowice 7:2 (4:0)










