Tak niewiele zabrakło! Polscy curlerzy byli o krok od zakwalifikowania się do Mistrzostw Świata Par Mieszanych 2027. W turnieju eliminacyjnym w USA Klaudia Wajda i Konrad Stych grali znakomicie, ale w decydującym meczu ulegli parze z Francji, po wyrównanym meczu, o którego wyniku przesądziły ostatnie kamienie.
W zawodach w Lafayette (stan Kolorado) o awans rywalizowało 26 teamów. Kwalifikację do styczniowych MŚ w Finlandii mogły wywalczyć tylko 3. Mistrzowie Polski przez fazę grupową przeszli jak burza. Wygrali siedem spotkań, tylko w starciu z wicemistrzami olimpijskimi, Amerykanami, ulegli 2:9.
Biało-Czerwoni wyszli z grupy z 2. miejsca i w ćwierćfinale zmierzyli się z parą z Ukrainy Ołeksandra Kononenko – Jarosław Szczur (ich trenerem jest Szkot, wicemistrz świata 1995, Russell Keiller). Nasi reprezentanci nie mieli większych problemów z przeciwnikami, pewnie zwyciężyli 7:4 (2, –1, 1, 2, –1, 2, –2, X) i w półfinale… ponownie trafili na duet z USA Cory Thiesse – Korey Dropkin.
Triumfator półfinałowego meczu mógł być już pewien awansu do MŚ. Po 7 z ośmiu endów Wajda i Stych sensacyjnie prowadzili ze srebrnymi medalistami tegorocznych ZIO 6:5! W ostatniej partii górę wzięło jednak dużo większe doświadczenie Amerykanów, którzy zdobyli 3 punkty i zwyciężyli 8:6 (1, 2, 1, –1, 1, –4, –1, 3).
W finale turnieju USA pokonały Łotwę 8:6 (oba zespoły miały już zapewnioną kwalifikację do MŚ), a Biało-Czerwonym pozostał „mecz ostatniej szansy”, czyli starcie o 3. lokatę z Francuzami Stephanie Barbarin – Wilfrid Coulot. Do połowy spotkania Klaudia i Konrad grali pewnie, spokojnie i prowadzili 3:1. W 5. partii przyszedł niespodziewany kryzys, Francuzi wygrali ją za 4 punkty, ale po kolejnych dwóch mistrzowie Polski znów wypracowali sobie przewagę (1 pkt). W decydującym, 8. endzie rywale mieli prawo ostatniego zagrania i wykorzystali tę przewagę taktyczną perfekcyjnie – po końcowych zagraniach ich 2 kamienie stały najbliżej środka „domu”. Ostateczny wynik to 7:6 (–1, –1, 1, –1, 4, –2, –1, 2) dla Francji i to Trójkolorowi pojadą w styczniu na MŚ w Finlandii. Czwarte miejsce Biało-Czerwonych, choć znakomite, awansu nie dało.
Jesteśmy jednocześnie zadowoleni z naszej postawy w turnieju oraz smutni z tego, że nie udało nam się osiągnąć celu – mówi Konrad Stych. Czujemy, że Polska powinna grać w MŚ Par Mieszanych i wiemy, że to tylko kwestia czasu. Liczymy na to, że zdobyte w Lafayette doświadczenie zaowocuje jeszcze lepszymi wynikami w przyszłości. Jeśli chodzi o ocenę występu w turnieju to czujemy, że rozegraliśmy bardzo dobre mecze, także nasze DSC (przedmeczowe, mierzone zagrania, średnia wyników może mieć znaczenie przy ustalaniu kolejności w grupie – red.) było świetne. Zabrakło jedynie kilku zagrań w kluczowych momentach decydujących spotkań, żebyśmy w pełni mogli cieszyć się z wyniku – podsumowuje Stych.
Kolejne emocje związane ze startem reprezentantów Polski w curlingu już w dniach 27.10 – 1.11. W czeskiej Ostrawie odbędą się mistrzostwa Europy, w których wystąpi nasz męska „czwórka”, pod wodzą skipa… Konrada Stycha.

Mecze reprezentantów Polski w turnieju kwalifikacyjnym w Lafayette:
- Polska – Austria 7:4
- Polska – Słowacja 10:3
- Polska – Nigeria 10:4
- Polska – Hongkong 8:3
- Polska – USA 2:9
- Polska – Indie 13:2
- Polska – Filipiny 8:1
- Polska – Pakistan 6:4
- ćwierćfinał Polska – Ukraina 7:4
- półfinał Polska – USA 6:8
- o 3. miejsce Polska – Francja 6:7

