Niedzielny hit 3. kolejki PGE Basket Ligi dostarczył kibicom zgromadzonym w hali Aqua Zdrój niezapomnianych emocji. Górnik Zamek Książ Wałbrzych stoczył kapitalny, niezwykle zacięty bój z Dzikami Warszawa, wygrywając ostatecznie 74:71 po piorunującej końcówce w wykonaniu Treya Diggsa.
Początek spotkania stał pod znakiem ofensywnej gry z obu stron, jednak to gospodarze szybciej złapali właściwy rytm. Dzięki skuteczności Mike’a Scotta, aktywności Macieja Bojanowskiego oraz trafieniom Michała Nowakowskiego i Treya Diggsa, wałbrzyszane po pierwszych dziesięciu minutach prowadzili 24:16. Druga kwarta przyniosła jednak zryw warszawian. Za sprawą Krzysztofa Kempy i świetnie dysponowanego Josepha Girarda goście szybko zniwelowali stratę, a momentami doprowadzali do remisu. Podopieczni trenera Andrzeja Adamka zdołali utrzymać minimalną zaliczkę do przerwy, schodząc do szatni przy wyniku 42:39.
Prawdziwy kryzys w szeregach gospodarzy nadszedł w trzeciej odsłonie. Trzy kolejne rzuty z dystansu autorstwa Josepha Girarda oraz celna „trójka” Grzegorza Kamińskiego pozwoliły Dzikom przejąć całkowitą kontrolę nad parkietem. Warszawianie odskoczyli na dziesięć punktów przewagi, a przed ostatnią kwartą prowadzili 62:55.
Czwarta odsłona była jednak popisem defensywy Górnika i prawdziwym koszykarskim dreszczowcem. Wałbrzyszane rzucili się do odrabiania strat – po rzutach wolnych Mike’a Scotta doprowadzili do remisu 65:65, a chwilę później Trey Diggs wyprowadził gospodarzy na prowadzenie celnym rzutem z dystansu. Goście odpowiedzieli akcjami Quana Jacksona, ponownie wychodząc na minimalne prowadzenie, lecz końcówka należała do dramatycznych wydarzeń pod koszami.
Na kilkanaście sekund przed syreną wałbrzyszane przegrywali, ale kluczowe nerwy na wodzy zachował Trey Diggs. Najpierw na niespełna sześć sekund przed końcem wymusił faul przy rzucie za trzy punkty (wykorzystując próbę), a chwilę później – po dramatycznych pomyłkach rywali z linii rzutów wolnych (gdzie Makai Ashton zanotował m.in. „niedolot”) – ostatecznie przypieczętował triumf Górnika, ustalając wynik meczu na 74:71.
Najlepszym zawodnikiem w barwach gospodarzy został Trey Diggs, który zdobył 19 punktów i dołożył 3 zbiórki, biorąc na siebie ciężar gry w najważniejszych momentach. Dla Dzików 23 punkty, 4 zbiórki i 4 asysty zapisał fantastyczny tego dnia Joseph Girard, jednak to wałbrzyska publiczność mogła świętować pierwsze domowe zwycięstwo w sezonie.
Górnik Zamek Książ Wałbrzych – Dziki Warszawa 74:71 (24:16, 18:23, 13:23, 19:9)
fot. FB Zamek Książ Wałbrzych; wideo: YT Polska Liga Koszykówki

