Piłkarze MKS-u Szczawno-Zdrój nie wrócili z udaniem z pierwszego wyjazdowego spotkania w nowym sezonie. Mimo przewagi w pierwszej części meczu i ambitnej pogoni za wynikiem po przerwie, „Mineralni” musieli uznać wyższość Delty Słupice, przegrywając 1:2.
Początek rywalizacji układał się pod dyktando przyjezdnych. Zawodnicy ze Szczawna-Zdroju narzucili swój styl gry, spychając gospodarzy do defensywy i dyktując warunki na murawie. Wydawało się, że objęcie prowadzenia przez gości jest jedynie kwestią czasu. Niezaprzeczalną skutecznością wykazali się jednak gospodarze – w 14. minucie po dośrodkowaniu w pole karne zawodnik Delty precyzyjnie uderzył głową, a piłka po odbiciu od słupka wpadła do siatki. MKS rzucił się do odrabiania strat, lecz w pierwszych 45 minutach brakowało precyzji w wykończeniu akcji.
Druga połowa rozpoczęła się bardzo niefortunnie dla gości. Po prostym błędzie w wyprowadzeniu piłki defensywa Szczawna-Zdroju znów skapitulowała, co pozwoliło gospodarzom podwyższyć prowadzenie na 2:0. Stracona bramka wyraźnie skomplikowała sytuację przyjezdnych. Impuls do odważniejszej gry dały jednak zmiany przeprowadzone przez sztab szkoleniowy – na boisku zameldował się m.in. grający trener Jan Rytko. Posunięcie to okazało się niezwykle trafne, gdyż szkoleniowiec popisał się pięknym uderzeniem z rzutu wolnego, zdobywając kontaktowego gola i przywracając nadzieję na korzystny rezultat.
W samej końcówce goście byli bliscy doprowadzenia do wyrównania, jednak silny strzał Doriana Nadziei minął bramkę gospodarzy, lądując minimalnie nad poprzeczką. Pozytywnym akcentem tego spotkania był również debiut w seniorskiej piłce zaledwie 15-letniego Marcela Rohde, który mimo młodego wieku walczył na boisku z dużym zaangażowaniem.
Delta Słupice – MKS Szczawno-Zdrój 2:1
fot. FB: MKS Szczawno Zdrój
