Zbliżamy się do kolejnej odsłony ekstraligowej rozgrywki. Tym razem na celowniku AZS PWSZ Wałbrzych znalazł się doskonale znany rywal – drużyna aktualnych wicemistrzyń Polski, czyli KKS Czarni Sosnowiec.
Wałbrzyszanki po czterech spotkaniach na swoim koncie mają komplet punktów. Rozmawiamy z trenerem Kamilem Jasińskim, który doskonale wie, że mecze z Czarnymi do łatwych nie należą.
PW: Po czterech rozegranych spotkaniach komplet punktów. Wygląda to bardzo dobrze, ale znając Ciebie wiem, że cały czas dopracowujesz najdrobniejsze szczegóły.
KJ: Wynik punktowy bardzo nas cieszy, ale wiemy że są jeszcze duże rezerwy, które chcemy wykrzesać. Piłka nożna na poziomie seniorskim musi być jednak grą efektywną i to jest dla nas najważniejsze.
PW: Przyznajmy w myśl tego co mówisz, że zespół efektywnie zgrał się na boisku. Spodziewałeś się, że nastąpi to tak szybko?
KJ: Docieramy się z każdym treningiem i meczem. Z pewną niewiadomą podchodziliśmy do inauguracji gdzie poprzez wyjazd do Portugalii nie mogliśmy być niczego pewni. Ja wierzyłem w ten projekt od początku i jak na razie piłkarkii nie dały mi powodów do zwątpienia.
PW: Dwa remisy i jedna porażka – taki bilans z ubiegłego sezonu w kwestii spotkań z Czarnymi. Wasze mecze zawsze były arcyciekawe. Czas na zwycięstwo?
KJ: Ja bym powiedział, że sześć remisów i dwie porażki bo taki w sumie mamy bilans z Czarnymi w historii naszej gry w Ekstralidze. W każdym z meczów gramy o zwycięstwo. Na pewno wierzymy, że uda się w końcu wygrać. Wiemy jednak, że będzie to bardzo ciężkie zadanie.
PW: Należy jeszcze zapytać o ostatnie mecze eliminacji Mistrzostw Świata z udziałem Małgorzaty Mesjasz i Klaudii Fabovej. Zadowolony z występów podopiecznych?
KJ: Zawsze cieszą występy naszych zawodniczek w kadrze. Myślę, że pokazały się z dobrej strony i liczę, że podobną postawę pokażą w meczach ligowych.
Piłkarki trenera Kamila Jasińskiego starcie z Czarnymi rozegrają w Sosnowcu 09.09.18 o godzinie 13:00. Mamy dobrą wiadomość dla kibiców. Otóż przeprowadzimy z tego wydarzenia transmisję.
Fot. Jakub Zima
