LN: Rosja – Japonia. Pięć setów walki

Jakub Zima

Mecze Japonii z Rosją są dla obydwu drużyn wyjątkowo prestiżowe. Obie strony od zawsze uzurpowały sobie miano do bycia najlepszą drużyną na świecie. Zacięta walka o udowodnienie tego stwierdzenia na boisku wskazywała na wspaniałe siatkarskie widowisko.

Pierwszy set był prawdziwą batalią o prym na parkiecie. Żadna z drużyn nie potrafiła uzyskać znaczącej przewagi. Dobra gra Japonek na siatce sprawiła sporo problemów rywalkom, które pomimo przewagi fizycznej nie potrafiły przełamać ich bloku. Podbijane przez Japonki w ten sposób piłki, szybko wracały na rosyjską stronę. Precyzyjne rozegranie i dobra dyspozycja atakujących dała Japonii zwycięstwo w secie.

Druga i trzecia partia to był popis gry Sbornej. Świetna dyspozycja Malykh i Kotikovej pozwoliła uzyskać siatkarkom Wadima Pankova kilkupunktową przewagę. Do koleżanek z zespołu dołączyła Lazarenko i Voronkova. Rosja wygrywa oba sety z olbrzymią przewagą.

Czwarty set od początku toczył się za to pod dyktando Japonek, które starały się odskoczyć Rosjankom, co dzięki dobrej dyspozycji Shinnabe i Kurogo okazało się dużo łatwiejsze. Japonia grała skutecznie i pewnie. W końcówce seta kilka ważnych punktów zdobyła Koga. Wszystko razem złożyło się na zwycięstwo w czwartej partii.

Tie-Break okazał się już mniej zacięty. Dobrze w tę część gry weszła Lazarenko. Niezawodna była też Malykh. Rosjanki szybko uzyskały przewagę 5:2. Po kilku skutecznych blokach Voronkovej było już 10:4. Japonki próbowały gonić rywala jednak nie miały pomysłu na zatrzymanie rosyjskiej lokomotywy. Sborna wygrywa piątego seta do 10 i mecz 3:2.

Rosja – Japonia 3:2 (19:25, 25:14, 25:16, 23:25, 15:10)

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Next Post

LN: Polki rozbiły Rosję!

Pojedynki Polski z Rosją zawsze elektryzowały kibiców. Nie inaczej było podczas środowego meczu w wałbrzyskim turnieju Ligi Narodów. Wypełniona po brzegi hala Aqua Zdroju ponownie zaczarowała boisko. Tym razem efekt przeszedł najmniejsze oczekiwania. Pierwszy set zaczął się od punktu dla gości. Jednak chwilę później Malwina Smarzek dała sygnał do ataku. […]