27/02/2021

Dominika Dereń po meczu z Estonią

Rozmawiamy z Dominiką Dereń – ofensywną siłą AZS PWSZ Wałbrzych. Aktualnie piłkarka wraca ze zgrupowania reprezentacji Polski do Wałbrzycha. Przypomnijmy, że Deri otworzyła wynik zwycięskiego spotkania z Estonią bramką z rzutu wolnego.

PW: Zapowiadałaś w naszej video rozmowie, że wykorzystasz daną szansę w reprezentacji. Otworzyłaś wynik zwycięskiego spotkania z Estonią bramką z rzutu wolnego. Jakie towarzyszyły Ci emocje?

DD: Byłam bardzo szczęśliwa z tej bramki i myślę, że po objęciu prowadzenia zespół nabrał jeszcze większej pewności siebie i zaczął jeszcze mocniej naciskać na rywala.

PW: Minimum plan wykonany, choć pewnie pozostaje lekki niedosyt, że nie zostajesz na dalszą część zgrupowania.

DD: Wiadomo, każda walczyła o pozostanie na dalszą część kadry. Niestety mi się nie udało, ale nie załamuje się. Wiem nad czym muszę jeszcze popracować i co poprawić. Cieszę się bardzo, że mogłam uczestniczyć w pierwszej części zgrupowania reprezentacji Polski.

PW: Ponownie zdobyłaś spore doświadczenie. Treningi selekcjonera Miłosza Stępińskiego można odczuć w nogach?

DD: To z pewnością. Treningi są dobrze dostosowane pod każdym względem. Kiedy trzeba było mocniej trenować – trenowałyśmy. Ważnym elementem była również regeneracja i odpoczynek, który był po każdej jednostce treningowej.

PW: Teraz powrót do Wałbrzycha, a zanim się obejrzymy to czeka nas mecz ligowy z Mitechem Żywiec.

DD: Każdy z nas czeka na mecz ligowy, bo przed tak długą przerwą potknęłyśmy się i straciłyśmy punkty, więc teraz liczymy na komplet punktów na własnym boisku.

Fot. AZS PWSZ Wałbrzych

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.