IV liga: Z piekła do nieba. Górnik trafia w 94 minucie

Jakub Zima

Po kilku dobrych meczach zazwyczaj przychodzą słabsze momenty. W takich chwilach ujawnia się prawdziwy charakter drużyny. Na mecz z Sokołem Marcinowice, Górnik jechał po nieudanym występie przeciwko Orłowi Prusice i ciężkim meczu w ćwierćfinale okręgowego Pucharu Polski. Chcąc utrzymać pozycję lidera, chłopcy Jacka Fojny musieli wrócić z kompletem punktów.

Mecz nie układał się po myśli trenera. Jego podopieczni przeważali, dyktowali warunki gry i stwarzali wyborne wręcz sytuacje do strzelenia gola. Piłka jak zaczarowana nie chciała wpaść do bramki. Swoje szanse marnowali i Sobiesierski i Sawicki i Chajewski. Lepszą skutecznością wykazali się gospodarze. Pierwszy raz Damiana Jaroszewskiego pokonał z rzutu karnego Kacper Rokicki, drugie trafienie zaliczył Tomasz Rudolf. Gospodarze nieoczekiwanie do przerwy prowadzili 2:0.

Po zmianie stron obraz gry się nie zmienił. Górnik atakował. Piłkarze Sokoła groźnie kontrowali. Nadzieję na dobry wynik przywrócił biało-niebieskim Miłosz Rodziewicz, który tuż po przerwie strzelił bramkę kontaktową. Świetnie spisywał się w tym fragmencie gry Szymon Tragarz. Swoje robił Damian Chajewski, który już w 52 minucie uciszył miejscowych kibiców.

Szybkie wyrównanie pozwoliło Górnikowi uwierzyć w końcowy sukces. Jednakże na zwycięską bramkę czekaliśmy aż do 94 minuty spotkania. Michalak wrzutem z autu zagrywa do Krawczyka. Pomocnik Górnika dośrodkowuje w pole karne. Odbita piłka wraca pod nogi Michalaka, który natychmiast zagrywa ją w okolice 10 metra. Spod ziemi wyrasta Tomasz Wepa, wyskakuje w powietrze i precyzyjnym strzałem umieszcza futbolówkę obok bezradnie interweniującego bramkarza Sokoła.

Sokół Marcinkowice – Górnik Wałbrzych 2:3 (2:0)
27′ Rokicki (k), 34′ Rudolf – 46′ Rodziewicz, 52′ Chajewski, 90+4′ Wepa

Górnik: Jaroszewski – Michalak, Rytko (65′ Orzech), Smoczyk, Krzymiński, Wepa, Oświęcimka, Chajewski (85′ Jakacki), Sawicki (77′ Krawczyk), Tragarz, Sobiesierski (46′ Rodziewicz)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Next Post

A klasa: Czarni urywają punkty Herbapolowi

Wydawało się, że Czarni rozpoczną niekorzystny dla nich maraton. Dziesiąta kolejka A klasy mocno zaskoczyła w wielu spotkaniach. W Wałbrzychu było podobnie. Po serii zwycięstw Herbapol wraca do Stanowic z jednym punktem. Na wstępie zaznaczmy, że Herbapol grał bez bramkarza Mariusza Simajtisa. Pierwsza połowa układała się pod dyktando Stanowic. Multum […]