A klasa: Herbapol ogrywa Górnika!

Jakub Zima

Mecze 14 kolejki wałbrzyskiej klasy A grupy I, zapowiadały się bardzo emocjonująco. Szczególnie ciekawie miało być w Stanowicach. Do walki o fotel lidera włączył się miejscowy Herbapol Stanowice. Przeciwnikiem miejscowej drużyny były rezerwy IV-ligowego Górnika Wałbrzych.

Mecz zaczął się od mocnego uderzenia biało-niebieskich. Świetny rajd prawą stroną boiska Zaremby zaskoczył gospodarzy. Kilka podań w obrębie narożnika boiska i dośrodkowanie na przeciwległy słupek zbiło z tropu defensywę Stanowic. Jeszcze większa konsternacja wśród miejscowych nastąpiła gdy kilka sekund później, niezbyt wysoki, Patryk Rękawek głową skierował piłkę do bramki. Górnik już w 1 minucie objął prowadzenie.

Kolejne minuty były bardzo ciężkie dla gospodarzy. Wałbrzyszanie chcieli pójść za ciosem. Świetnie na skrzydle radzili sobie Rękawek wespół z Krzymińskim. Zamieszanie w szeregach obronnych Herbapolu siał Rodziewicz i Denis Dec. Sporadyczne ataki gospodarzy zatrzymywały się na Adrianie Mrowcu.

Swoich sił w indywidualnych akcjach próbowali Marcin Stolarz i Dawid Białecki. Co jakiś czas w ich ślady podążał Bartłomiej Żmijewski. Brakowało jednak skuteczności i cierpliwości. Nawet jeśli któryś z graczy Herbapolu uderzał na bramkę, to swoje robił Szymon Stec.

Wszystko zmieniło się od celnego uderzenia z rzutu wolnego Dominika Więcława. Świetnie wykończony stały fragment gry pozwolił gospodarzom nabrać wigoru. Z każdą kolejną minutą to Herbapol częściej znajdował się pod bramką Szymona Steca. W końcu przyniosło to efekt. Rozgrywający kapitalne zawody Michał Pospiszyl wymienił kilka podań z Bartłomiejem Żmijewskim. Zaskoczeni rywale nie zareagowali gdy Damian Osika zagrał fenomenalną piłkę za plecy obrońców, na czekającego w polu karnym Marcina Stolarza. Napastnik gospodarzy przyjął piłkę z obrońcą na plecach i niemal w miejscu obrócił się w kierunku bramki. Niczym od niechcenia musnął futbolówkę wprost na przeciwległy słupek. Szymon Stec wyciągnął się jak długi, ale piłka znalazła kilka centymetrów wolnej przestrzeni i zatrzepotała w siatce.

W drugiej części spotkania obie drużyny ruszyły do ataku. Więcej jednak z gry mieli gospodarze. To po ich uderzeniach piłka lądowała na poprzeczce czy spojeniu. Kolejna bramka wisiała w powietrzu. Wtedy w zupełnie nieoczekiwany sposób zachował się sędzia. Przerwał grę w środku pola i wyciągnął czerwony kartonik. Zaskoczony Michał Pospiszyl musiał opuścić boisko. Na trybunach natychmiast posypały się gromy na arbitra. Jeden z kibiców zastanawiał się nawet czy przypadkiem fakt, że ten grał kiedyś w wałbrzyskiej drużynie, nie miał tutaj znaczenia. Całą trójkę sędziowską posądzano o próbę wypatrzenia wyniku. Wypominano im, że to samo zrobili w Głuszycy, gdzie Górnik, już w doliczonym czasie, w 120 sekund wygrał przegrany mecz.

Na boisku tym czasem działo się jeszcze więcej. Gra przypominała już prawdziwą wojnę. Jedni i drudzy starali się przechylić szalę na swoją stronę. Raz gotowało się pod bramką Simajtisa. Innym razem to Stec zwijał się w ukropie. Górnik grając z przewagą jednego zawodnika, powoli uzyskiwał przewagę i stawał się coraz groźniejszy. Herbapol ograniczał się jedynie do kontr. Te jednak były niezwykle groźne. Świetnie na boisku radzili sobie wprowadzeni rezerwowi Janiszewski i Makowski.

Jedną z takich akcji w Stanowicach zapamiętają zapewne na długo. Na kwadrans przed końcem prawą stroną boiska pociągnął Janiszewski. Minął dwóch rywali i zagrał do nie pilnowanego Krystiana Więcława. Ten wszedł w pole karne i plasowanym strzałem pokonał bramkarza gości. Herbapol wygrał mecz 3:1

Herbapol Stanowice – Górnik II Wałbrzych 3:1 (2:1)
26′ D. Więcław, 35′ Stolarz, 76′ K. Więcław – 1′ Rękawek

Herbapol: Simajtis – J. Pospiszyl, Osika, Lesiński, Stolarz, Maziarz, M. Pospiszyl, Kuczma, Białecki, Żmijewski, D. Więcław

Górnik: Stec – Krzymiński, Mrowiec, Winiarski, Zaremba, Rękawek, Dec, Rodziewicz, Borowiec, Jakucki, Niemczyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Next Post

Lokomotiva Mezimestii zakończyła rundę jesienną

Zakończyła się jesienna runda czeskich rozgrywek Skupiny B, w których rywalizuje nasz dobry znajomy Maciej Łukasik. Mieszkający w Golińsku piłkarz bardzo chwali sobie grę w pobliskiej Lokomotivie Mezimestii. Łukasik (na zdjęciu) – wcześniej grający w Czarnych Wałbrzych – dołączył na sezon 2018/2018 do czeskiej Lokomotivy Mezimestii. Zespół ma niesamowite wsparcie […]