03/03/2021

I liga koszykówki: Wpadło równo z syreną. Górnik wygrywa w Prudniku!

SONY DSC

Debiut Grzegorza Małeckiego w Górniku przyniósł biało-niebieskim szczęście i 17 punktów, bez których nawet rzut Ratajczaka nie dałby wałbrzyskim kibicom tyle radości.

Dobra gra w pierwszej odsłonie meczu pozwoliła żywić nadzieję na dobry wynik. Górnik przegrywał zaledwie jednym punktem. Wszystko zmieniło się jednak w ciągu 3 minut drugiej kwarty. Gospodarze uzyskali sporą przewagę, którą utrzymali aż do przerwy. Pogoń na tym meczu etapie prowadziła aż 53:38.

Trzecia część meczu w wykonaniu Górnika wiele razy odmieniała losy rywalizacji. Nie inaczej było i tym razem. Pościg za Pogonią trwał w najlepsze. Dystans malał z każdą kolejną minutą. W wałbrzyskiej drużynie wszyscy zaczynali wierzyć w sukces. Kibice na trybunach. Zawodnicy na parkiecie. Gdy po 30 minutach gry gospodarze prowadzili jedynie 72:61, wszystko stało się możliwe.

Niestety początek czwartej kwarty tego nie potwierdzał. Pogoń ponownie uciekła na kilkanaście punktów i na 6 minut przed końcem zawodów, to miejscowi kibice szaleli z radości. Na ich nieszczęście, kiedy trzeba, do akcji wkracza Rafał Glapiński. Kapitan Górnika indywidualnymi akcjami rozpędził wałbrzyską lokomotywę. Do pracy wzięli się Niedźwiedzki i Ratajczak. Biało-niebieskie trio zmniejszyło stratę do zaledwie 4 punktów.

W ostatnich 60 sekundach Glapiński trafia z półdystansu. Górnik przegrywał już tylko 85:87. Gospodarze wyprowadzili jeszcze akcję, ale szybko stracili piłkę. Rafał Glapiński spróbował swoich sił w kolejnej indywidualnej akcji. Zdecydował się na rzut. Piłka obiła się o obręcz, kibice Pogoni unieśli ręce w górę. Tylko, że piłkę złapał Ratajczak i rzucił. Wpadła równo z syreną! Wałbrzyszanie oszaleli ze szczęścia.

Pogoń Prudnik – Górnik Trans.eu Wałbrzych 87:88 (22:21, 31:17, 19:23, 15:27)

Górnik Trans.eu: Niedźwiedzki 23, Glapiński 17, Małecki 17, Ratajczak 13, Kruszczyński 7, Durski 5, Wróbel 3, Spała 2, Krzywdziński 1, Der.

[dyamar_poll id=”4″]

[dyamar_poll id=”6″]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.