A klasa: Darbor Bolesławice wygrywa z Unią Bogaczowice – Hat trick Camacho

Druga z rzędu wygrana, tym razem na własnym stadionie. Mowa o zespole Darboru Bolesławice, który pokonał Unię Bogaczowice. Podopieczni trenera Marcina Miśkiewicza od początku spotkania narzucili swoje mocne, ofensywne tempo.

Antonio Gomes Camacho Junior (na zdjęciu) już w 8 minucie otworzył wynik meczu. Do podwyższenia rezultatu doszło w 28′ ponownie za sprawą reprezentanta Brazyli. Będący ostatnio w dobrej dyspozycji Mariusz Pietruszka dorzucił swoją bramkę tuż przed końcem pierwszej odsłony meczu. Po zmianie stron wynik dosyć szybko ustanowił wspomniany Camacho kompletując tym samym hat trick’a.

Gratuluję chłopakom spotkania, który był kontrolowany od 1 do 90 minuty. Cieszy gra na zero z tyłu. Obrońcy w tym spotkaniu zagrali bardzo dobrze, nie popełnili głupich błędów, które czasami się zdarzały.” – komentuje Marcin Miśkiewicz, szkoleniowiec Darboru

Druga linia wypełniła swoje zadania. Ciężko pracowali stwarzając dużo sytuacji strzeleckich napastnikom. Ci natomiast zrobili co należało, strzelali bramki. Bramka Pietruszki z rzutu wolnego była przedniej urody. Grę Juniora Camacho najlepiej skwitowali zawodnicy Uni, którzy stwierdzili po meczu, że grał w innej lidze…” – podsumowuje trener

Darbor Bolesławice 4:0 (3:0) Unia Bogaczowice

x3 Camacho 8′,28′,49′, Pietruszka 42′

Darbor: Wiśniowski (46′ Suski) – Sobel D. (72′ Okarma), Krawczyk, Gawryszewski, Misiurka (58′ Sobel M.), Fijałkowski (46′ Jagła), Kurzeja (51′ Smaruj), Czabanowski, Kuska, Camacho (86′ Witek), Pietruszka

Unia:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Next Post

A klasa: Włókniarz Głuszyca pokonuje Iskrę Witków - Hat trick Kulika

Gladiatorzy z Głuszycy przed własną publicznością wysoko pokonali Iskrę Witków. Mecz awizowany jako Main Event 17 kolejki Wałbrzyskiej Serie A przebiegał w całości pod dyktando podopiecznych trenera Grzegorza Bachmatiuka. W spotkaniu nie zaprezentował się wykartkowany grający trener Bartek Ogrodnik. Szkoleniowiec z ławki rezerwowych wspierał swoich piłkarzy. Mimo licznych podpowiedzi jego […]