Ekstraliga: Katarzyna Rozmus przed meczem z Mitechem Żywiec

W najbliższą niedzielę team AZS PWSZ Wałbrzych zmierzy się w wyjazdowym spotkaniu z Mitechem Żywiec. Katarzyna Rozmus, brązowa medalistka Ekstraligi ze wspomnianym zespołem Mitechu serwuje dla naszego portalu wypowiedź przed meczem.

Piotr Walkowiak: W niedzielę wyjazdowy pojedynek z Mitechem Żywiec. Jak wspominasz czasy spędzone w tym klubie za czasów trenerki Beaty Kuty?

Katarzyna Rozmus: Mitech był moim pierwszym kobiecym klubem. Tam rozpoczynałam swoją przygodę z piłką i miałam szansę przeżyć piękne chwile, kiedy to zdobyłyśmy brąz w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce.

PW: To był również przełomowy czas w Twojej rozwijającej się karierze. Głównie chodzi mi o wspomniany medal, ale także o powołania i występy w reprezentacji Polski U19.

KR: Szansa zagrania w pierwszej drużynie oraz na wiosnę w pierwszej jedenastce Mitechu dała mi możliwość pokazania się i otrzymania powołania do kadry U19. Cieszy to, że w tym czasie udało mi się wejść na kolejny poziom swojej kariery oraz cieszy fakt, że ktoś docenił pracę jaką wtedy wykonałam.

PW: Tymczasem wiosna przynosi kolejne ciekawe pojedynki. Otrzymujesz czas na boiskach, który widać, że chcesz wykorzystać z jak najlepszej strony.

KR: Każda z nas pracuje, aby spędzić na boisku jak największą liczbę minut. Na wiosnę dostaje sporo czasu na pokazanie, że właśnie to jest moje miejsce. Jak na razie jestem zadowolona ze swojej formy i liczę, że utrzyma się ona jak najdłużej, ponieważ tak jak wspomniałeś wiosną czeka nas jeszcze dużo ciekawych pojedynków i w każdym z nich chcemy wygrać, aby móc cieszyć się wspólnie z wywalczonego na koniec sezonu medalu.

PW: Czego możemy się spodziewać podczas niedzielnego spotkania z Mitechem? Mimo problemów zespół nadal pozostaje niewygodnym przeciwnikiem.

KR: Zespół Mitechu jest na pewno nieprzewidywalny. Sporo zmieniło się od czasu mojego transferu, jednak pewien trzon drużyny pozostał. Coraz częściej do składu przebijają się bardzo utalentowane, młode wychowanki jak na przykład Zaneta Zeman czy Maja Stopka, co daje drużynie dodatkowy zastrzyk energii w meczu. Na pewno Mitech nie będzie przeciwnikiem wygodnym. Zawsze pokazywały, że „dziewczyny z gór mają charakter”, a do tego grają u siebie. Spodziewać się na pewno możemy walki oraz zaangażowania z obu stron. Jedziemy do Żywca z konkretnym planem do zrealizowania i mimo, że cały czas kibicuję Mitechowi w walce o utrzymanie, to nie zapominam o celu, jaki wspólnie z drużyną chcemy osiągnąć.

Retransmisja spotkania Mitech Żywiec vs AZS PWSZ Wałbrzych na naszej stronie facebook w najbliższy poniedziałek (15.04.).

Fotografia: Archiwum Kasi Rozmus

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.