27/02/2021

Ekstraliga: Jagoda Sapor przed meczem z AZS’em Wrocław

Ekstraligowy, wyjazdowy pojedynek team’u AZS PWSZ Wałbrzych z AZS’em Wrocław jutro o godzinie 11:00. Nasza transmisja startuje o 10:30. Przed meczem rozmawiamy z Jagodą Sapor, która w minionym sezonie broniła w barwach Wrocławia.

Piotr Walkowiak: Przed nami derbowe spotkanie z AZS’em Wrocław. W ubiegłym sezonie broniłaś w ekipie ośmiokrotnego Mistrza Polski. Jednak skład od tamtego czasu ponownie uległ zmianie.

Jagoda Sapor: Składy w każdym klubie się zmieniają, czasem mocno personalnie, czasami mniej. We Wrocławiu jednak zmiany te były bardzo duże, zarówno jeśli chodzi o zawodniczki, jak i o kadrę trenerską. AZS składa się teraz głównie z młodszych zawodniczek, brakuje tam osób doświadczonych, ale mimo to świetnie sobie radzą. Pokazują, że momo sporego odmłodzenia, potrafią sprawić problemy, zwłaszcza na swoim boisku, które jest sztuczne, co dla innych drużyn jest dużą zmianą w porównaniu do reszty ligi. Jest to drużyna bazująca na kolektywie, a nie indywidualnościach co jest ich dużą zaletą.

PW: Kogo Twoim zdaniem z ekipy Wrocławia możemy się obawiać?

JS: Wrocław ma dużo zawodniczek z potencjałem, ciężko mi powiedzieć czy jest tam ktoś, kto się mocno wyróżnia na tle innych. Moim zdaniem musimy uważać na nich jako całą drużynę, a nie poszczególną jednostkę, bo w tym jest ich siła. Są waleczne, zdyscyplinowane i bardzo dobrze ułożone taktycznie. Nie możemy ich zlekceważyć czy traktować z przymrużeniem oka, ze względu na ich wiek czy miejsce w tabeli. Na meczu gramy 11×11 i wtedy takie rzeczy nie mają znaczenia.

PW: Ten sezon jest dla Ciebie przełomowy, bronisz etatowo, zdobywasz kolejne doświadczenia. Śmiało można rzec, że team PWSZ to Twój dom?

JS: Jest to dla mnie pierwszy tak regularny sezon w Ekstralidze. Ciągle zbieram doświadczenie i nabieram pewności w graniu. Mam świadomość też tego, że jest to głównie spowodowane tym, że Natalia walczy z kontuzją i nie możemy obecnie ze sobą rywalizować. Czy PWSZ to mój dom? Chyba nie. Domem, będzie dla mnie mój pierwszy kobiecy klub, gdzie się to wszystko zaczęło (GSS Grodzisk Wielkopolski), a do każdego kolejnego mam bardzo duży sentyment. Natomiast aktualnie w Wałbrzychu czuję się dobrze i mam nadzieję, że to się nie zmieni, a wręcz będzie coraz lepiej.

PW: Mimo, że nie wiele spotkań pozostało do końca sezonu, to jednak zapytam. Jakie są Twoje indywidualne cele na ostatki sezonu?

JS: W sumie to moim głównym celem na sezon była regularna gra, którą mam i się z tego cieszę. Bez niej o jakichkolwiek innych postanowieniach nie ma mowy. Oczywiście wszyscy w PWSZ walczymy o medal i będę w tym pomagać najlepiej jak potrafię i na tym się aktualnie skupiam. Najpierw drużyna jako całość, a potem dopiero zawodnik jak jednostka. O “zero z tyłu” nie ma co mówić, bo to jest cel na każdy mecz, ale na końcu i tak jest najważniejsze, żeby mieć chociaż tą jedną bramkę więcej niż przeciwnik.

Transmisja spotkania AZS Wrocław vs AZS PWSZ Wałbrzych na naszej stronie facebook w najbliższą niedzielę (28.04.) od godziny 10:30.

Fotografia: Dominik Hołda

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.