A klasa: Grad goli w Witkowie. Lubawka ucieka Stanowicom

Jakub Zima

Jeszcze przed spotkaniem zapowiadało się na ostre strzelanie. Krzysztof Musiał postrzegany był jako zawodnik, który będzie chciał powiększyć swoją przewagę nad Marcinem Stolarzem. Bartosz Ogrodnik również zamierzał pokonać bramkarza rywali więcej niż raz. Taki pojedynek w samo południe. Ogrodnik trafił trzy, Musiał dwa – Iskra cztery, Orzeł siedem. Punkty pojechały do Lubawki.

Zaczęło się już od pierwszej akcji i bramki Krzysztofa Musiała w 1 minucie meczu. Podrażniona Iskra nie zamierzała się poddawać. Dobrze dysponowany tego dnia Bartosz Ogrodnik doprowadził do wyrównania już 6 minut później. Pojedynek bokserski rozpoczął się na dobre. Dla Orła strzela Głowacki, kwadrans później Schabiński. Iskrę na duchu podnosi Woźniak jednak zaledwie 120 sekund później Musiał trafia po raz drugi. Ku uciesze kibiców, nie był to koniec emocji w w pierwszej połowie. Jeszcze przed przerwą kontaktowe trafienie zaliczył Bartosz Ogrodnik.

Po zmianie stron obraz gry niewiele się zmienił. Obie drużyny wciąż atakowały. Wroczyński, Walczak i Adamowicz dali radość kibicom z Lubawki. Gol Ogrodnika z 63 minuty był już wyłącznie trafieniem na otarcie łez. Orzeł Lubawka wygrywając w Witkowie ucieka Herbapolowi w walce o awans do Ligi Okręgowej.

Iskra Witków Śląski – Orzeł Lubawka 4:7 (3:4)
7′ 41′ 63′ Ogrodnik, 33′ Woźniak – 1′ 35′ Musiał, 16′ Głowacki, 32′ Schabiński, 57′ Wroczyński, 62′ Walczak, 80′ Adamowicz

Iskra: Mokrzycki – Woźniak (46′ Kałuziński), Kramarczyk, Gryka, K. Ogrodnik, Krupa, Duroł (57′ Dynerowicz), Kołodziej, B. Ogrodnik, Jasiurkowski, Górczyk

Orzeł: Gruszka – Głowacki, Wroczyński, Adamowicz, Gleb, Grzelak, Hadała, Musiał, Szyszka, Walczak, Schabiński (68′ Wincza)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Next Post

A klasa: Herbapol gubi punkty w Głuszycy

Mecz, na który czekaliśmy wszyscy. Zawsze groźna na własnym boisku drużyna Włókniarza podejmowała wicelidera Wałbrzyskiej Serie A. Herbapol Stanowice przyjechał pewny swoich możliwości, choć bez kilku podstawowych zawodników. Najbardziej dawał się odczuć brak Makowskiego i Gębali, którzy w pojedynku z Unią Jaroszów ciągnęli grę Herbapolu. Gdy obie drużyny wyszły na […]