A klasa: Herbapol gubi punkty w Głuszycy

Jakub Zima

Mecz, na który czekaliśmy wszyscy. Zawsze groźna na własnym boisku drużyna Włókniarza podejmowała wicelidera Wałbrzyskiej Serie A. Herbapol Stanowice przyjechał pewny swoich możliwości, choć bez kilku podstawowych zawodników. Najbardziej dawał się odczuć brak Makowskiego i Gębali, którzy w pojedynku z Unią Jaroszów ciągnęli grę Herbapolu.

Gdy obie drużyny wyszły na boisko, kibice głośno dali znać o sobie. Fani zarówno Włókniarza jak i Herbapolu mocno dopingowali swoich pupili. Mecz od samego początku toczony był w szybkim tempie. Żadnej z drużyn nie udało się narzucić przeciwnikowi swojego stylu gry. Walka o opanowanie środka pola trwała praktycznie przez 90 minut. Kapitalne zawody rozgrywali obaj bramkarze, którzy brylowali na przedpolu swoich bramek. Jeszcze lepszą dyspozycję zaprezentowali stoperzy obydwu zespołów.

Fenomenalną postawę Grzegorza Bachmatiuka i Jakuba Pospiszyla, gromkimi brawami nagradzali zgromadzeni na trybunach kibice, w niemal każdej akcji. Tak dobrego występu nie spodziewali się nawet sami zainteresowani. Doskonała postawa formacji defensywnych nie pozwoliła stworzyć groźnych sytuacji podbramkowych.

Dopiero w drugiej połowie zobaczyliśmy więcej fantazji pod bramkami. Świetne uderzenie Dominika Kaźmierczaka zostało przez Mariusza Simajtisa sparowane na poprzeczkę. W odpowiedzi w polu karnym Włókniarza świetnie zachował się Białecki, który o mały włos nie pokonał Rafała Steciuka. Kilka minut później w słupek trafił Januszek.

Podrażnieni gladiatorzy podkręcili tempo meczu i stworzyli sobie kilka kolejnych sytuacji podbramkowych. Najbardziej żal gospodarzom będzie przestrzelonej z 5 metrów główki Dariusza Dydrycha.

Sam nie wiem jak to się stało. To była świetna piłka. Wystarczyło tylko przymierzyć. Szkoda, że źle trafiłem. Mogliśmy ten mecz wygrać – mówił po meczu sam zainteresowany.

Włókniarz Głuszyca – Herbapol Stanowice 0:0

Włókniarz: Steciuk – Kameczura (55’ Jugowiec), Bachmatiuk, M. Kaźmierczak, D. Kaźmierczak (70’ Pietras), Kosior, Kubacki, Kulik (46’ Dydrych), Literski, Walkowicz, Wójcicki

Herbapol: Simajtys – Żmijewski (56’ Lubczyński), J. Pospiszyl, Januszek (86’ K. Więcław), D. Więcław, Jaworski (75’ Sobczak), Białecki, Maziarz, Osika, M. Pospiszyl, Stolarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Next Post

A klasa: Zagłębie bliskie zwycięstwa, ale trzy punkty zostają w Walimiu

Wygrać na Stadionie Puchacza to nie lada sztuka. Po pierwszych 45 minutach piłkarze Zagłębia Wałbrzych byli bardzo blisko osiągnięcia celu. Pierwsze trafienie z rzutu karnego już w 19 minucie spotkania zaliczył Jakub Fijałkowski. Popularny „Fritata” w ciągu pierwszej połowy miał kilka dogodnych sytuacji. Trafił jednak dopiero w przedostatniej akcji tej […]