A klasa: Zagłębie wygrywa na wodzie z Iskrą

Jakub Zima

Tuż przed meczem nad stadionem przy ulicy Dąbrowskiego przeszła ulewa, która zamieniła boisko w park wodny. Już na rozgrzewce widać było jak trudne zawody czekają szykujące się do gry zespoły. Zagłębie przystępowało do gry mocno zmotywowane. Trener Łukasz Wojciechowski miał przygotowane wiele wariantów, które zamierzał wykorzystać w zależności od potrzeb. Zawsze groźna Iskra przystępowała do gry w niemal najsilniejszym składzie z Ogrodnikiem i Łatką na czele.

Grząska murawa, chluszcząca woda oraz wciąż padający deszcz pokazał ile wysiłku należy włożyć by w takich warunkach osiągnąć cel. Pierwsze trafienie zanotowali goście. W 58 minucie wynik otworzył Bartosz Ogrodnik. Po tym jak Iskra wyszła na prowadzenie, przez pewien okres czasu wydawało się, że kolejne bramki w jej wykonaniu będą tylko kwestią czasu. Okazało się jednak, że niewykorzystane sytuacje zemściły się na gościach w ostatnim fragmencie meczu.

W 80 minucie bramkę wyrównująca zdobył Jakub Fijałkowski. Po golu wyrównującym Zagłębie uwierzyło, że jest w stanie zgarnąć komplet punktów. Zaledwie 4 minuty później dla gospodarzy zdobył Radosław Szymaniak. Jakby tego było mało 60 sekund później Fijałkowski ponownie pokonuje Krzysztofa Mokrzyckiego. Wynik 3:1 daje wałbrzyszanom upragnione trzy punkty.

Zagłębie Wałbrzych – Iska Witków Śląski 3:1 (0:0)
80′ 85′ Fijałkowski, 84′ Szymaniak – 58′ Ogrodnik

Zagłębie: Gałek – Kostko, Sobotka, Śmieszek (25′ Sabiniarz), Fijałkowski, Rałek, Maciejczy (46′ Szymaniak), Pawełek, P. Dobiega (78′ Matuła), Janiszewski (66′ Mlostek), M. Dobiega

Iskra: Mokrzycki – Woźniak (80′ Kałuziński), Kramarczyk, Adamski, Gryka, K. Ogrodnik (55′ Dynerowicz), Krupa, B. Ogrodnik, Łatka, Jasiurkowski, Górski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Next Post

A klasa: Niespodzianka na Nowym Mieście

Do sporej niespodzianki doszło na stadionie w Nowym Mieście. Po kilku zwycięstwach Górnika Nowe Miasto, zespół gości miał stać się kolejną ofiarą. Z przebiegu gry wyglądało na to, że i tym razem gospodarze będą górą. Z drugiej strony padający deszcz okazał się wielkim sprzymierzeńcem skazanego na porażkę Podgórza. Do przerwy […]