I liga koszykówki: Czwarta z rzędu wygrana Górnika

Powoli zaczynamy przyzwyczajać się do wyników, które jeszcze nie tak dawno temu były jedynie marzeniem. Dziś Górnik jest zespołem rozdającym karty i niemal każdy, kto próbuje przeciwstawić się biało-niebieskiej sile, już od pierwszej minuty trzęsie portkami. Zresztą jak miałoby być inaczej, jeśli gospodarze niedzielnego meczu zaczęli od prowadzenia 20:4?

Doskonały fragment z początku meczu, został spuentowany wysokim prowadzeniem i błyskiem formy Grzegorza Kulki. Zawodnik Górnika imponował skutecznością, dając wyraźny sygnał, że tym razem rywale będą musieli zapomnieć o ich szczęściu z końcówki spotkania zeszłego sezonu. Goście próbowali, co prawda odgrywać się podopiecznym trenera Grudniewskiego, ale sam Marcin Flieger to zdecydowanie za mało, żeby liczyć na wygraną. Górnik robił swoje i do przerwy przewaga wynosiła już 16 punktów.

Po przerwie, kibice Górnika, zastanawiali się czy ich pupili nie dopadł syndrom trzeciej kwarty. Poznaniacy zanotowali serię punktową 15:4 i zmniejszyli stratę do 5 punktów. Wtedy sygnał do walki dał drużynie Krzysztof Jakóbczyk. Trójka na przełamanie dała wałbrzyszanom chwilę wytchnienia i szansę na ponowny odjazd. Gospodarze resztę meczu zagrali na dużym luzie. Utrzymywali przewagę nie specjalnie zwracając na skuteczność rzutową, która nie powalała również w drużynie z Poznania.

Górnik Trans.eu Wałbrzych – Biofarm Basket Poznań 68:59 (25:13, 18:14, 14:17, 11:15)

Górnik: Kulka 16, Jakóbczyk 16, Cechniak 11, Wróbel 7, Zywert 7, Pieloch 4, Ratajczak 2, Durski 2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.