A klasa: Paweł Chrzan i wszystko jasne

Jakub Zima
Przed meczem faworytem spotkania był Darbor i kibice śledzący tegoroczne rozgrywki zastanawiali się nad rozmiarem wygranej drużyny z Bolesławic. Od początku spotkania goście ruszyli do ataku, ale pierwsza bramka padła dopiero w 34 minucie, kiedy to Kamil Kuska wrzucił piłkę z lewej strony na głowę Pawła Chrzana. Pomocnik Darboru nie zmarnował szansy i umieścił piłkę w bramce.
Gospodarze grali defensywnie. Piłkarze Darboru próbowali atakować, naciskali, ale bili głową w mur. Zdobyty przez Pawła gol dał gościom odetchnąć i rozwiązał worek z bramkami. Jeszcze przed przerwą Szymona Garwola pokonał Kamil Kuska z karnego oraz Dawid Wojak po ładnej akcji całego zespołu.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Darbor nadal ma sporą przewagę. Stwarzał sobie sytuacje bramkowe. Pierwszą z nich Paweł Chrzan wykorzystuje już w 46 minucie. Kolejne dwie w krótkim okresie czasu w późniejszej fazie meczu. Goście wygrali spotkanie zasłużenie, ale młody zespół Górnika Boguszów Gorce mimo porażki wyniósł z tego meczu lekcję, która zaprocentuje w przyszłości. 
Górnik Boguszów Gorce – Darbor Bolesławice 0:6 (0:3)
34′ 46′ 63′ 65′ Chrzan, 42′ Kuska (k), 43′ Wojak

Darbor: Romaniuk – Jaworski (66′ Kujawa), Krawczyk, Gawryszewski (74’Okarma), Fijałkowski (46′ M. Sobel), Kopacz (46′ Morąg), Smaruj (55′ Czabanowski), Kuska, Bieniasz, Chrzan,Wojak
zdjęcie i fragment opisu Grzegorz Bukała

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Next Post

A klasa: Matuła lekarstwem na nieskuteczność

Górnik Nowe Miasto Wałbrzych po kilku dobrych spotkaniach w Dziećmorowicach zderzył się z rywalem, który postawił wyjątkowo trudne warunki. Gospodarze na własnym boisku zazwyczaj graja o wiele lepiej. W niedzielnej rywalizacji było to bardzo widoczne. Walka o każdą piłkę, każdy centymetr boiska. Trochę kontrowersji i dziwnych decyzji sędziego o mały […]