Piłka nożna: Jak zakończy się piłkarski sezon?

Jakub Zima

Rozmowy na ten temat trwają od dłuższego czasu. Prezes Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej, Andrzej Padewski, raz po raz informuje za pomocą portali społecznościowych o pracach nad takim czy innym rozwiązaniem. W komentarzach widać opinie środowiska, które jest mocno podzielone i już dzisiaj wiadomo, że trudno będzie zadowolić wszystkich.

Na potrzeby tego tekstu, załóżmy jednak, że rozgrywki zostaną zakończone i już w tym sezonie na boisko nie wybiegniemy. Najbardziej naturalnym rozwiązaniem będzie rozstrzygnięcie w trzech wariantach.  Pierwszym z nich jest anulowanie rozgrywek. Drugim zakończenie rozgrywek z awansami i spadkami na podstawie aktualnych rozstrzygnięć. Trzeci mówi o zakończeniu rozgrywek z awansami, ale bez spadków.

Pierwszy jest najbardziej krzywdzący. Drugi przez wielu również uważany jest za niekorzystny, szczególnie dla tych zespołów z dolnych części tabel. Trzeci uważany jest przez kluby za najbardziej korzystny, ale oczywiście wciąż nie dla wszystkich. Nikt nie spadnie. Awansują zwycięscy grup. Ligi w przyszłym roku zostaną powiększone.

Po cichu mówi się jeszcze o dwóch innych zakończeniach, które póki, co nie zyskały oficjalnego poparcia środowiska. Mowa tu o większej grupie awansujących drużyn, późniejszego ich podziału na grupy i spadku połowy tych zespołów w kolejnym sezonie. Wszystko po to by nikogo nie krzywdzić i dać szanse sportowej rywalizacji w przyszłym sezonie. Niektórzy nazywają takie rozwiązanie, intrygą w białych rękawiczkach, gdzie boisko ma zastąpić zielony stolik.

Na koniec, coś, o czym na dole nikt nie chce słyszeć, ale jest to bardzo realne rozwiązanie, które mówi o dokończeniu rozgrywek szczebla centralnego i anulowaniu części regionalnej. Skutkowałoby to brakiem awansów i spadków od obecnej III ligi do C klasy włącznie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Next Post

[DO POCZYTANIA] Zwycięstwo smakuje lepiej niż humus

W czasie pandemii mamy więcej czasu, w lokalnym sporcie dzieje się niewiele. Dlatego też tym razem proponujemy dłuższą formę, teksty o sporcie, choć bardziej globalnym, niż ten wałbrzyski. Dziś w serii [DO POCZYTANIA] o pewnej drużynie, której występy oglądałem ubiegłego lata z wypiekami na twarzy. Trafiłem na ich popisy przypadkiem, […]