01/03/2021

Kobiecy futbol: Czy to koniec Ekstraligi w Wałbrzychu?

Sportowy Wałbrzych: PWSZ Wałbrzych - Czarni Sosnowiec

W poprzednim sezonie drużyna prowadzona przez trenera Kamila Jasińskiego imponowała formą na hali podczas Akademickich Mistrzostw Polski w futsalu kobiet. Srebrny medal i doskonała atmosfera przed powrotem na trawę. Świetny początek rundy przypieczętowany zwycięstwem nad Medykiem w Koninie i nastał czas koronawirusa.

Ostatecznie słabsza od spodziewanej pozycja w tabeli na koniec sezonu i przerwa, która miała przynieść ukojenie. Niestety zaczęło się od złych wiadomości. Z klubem pożegnała się Natalia Piątek. Bramkarka podpisała kontrakt z Olimpią Szczecin, zespołem, który od pewnego czasu przymierzany jest do gry w barwach szczecińskiej Pogoni.

Zawodniczka od dłuższego czasu borykała się z problemami zdrowotnymi. Wszyscy w klubie liczyli jednak na jej szybki powrót do zdrowia i pełni sił. Z komunikatów w trakcie rekonwalescencji wynikało, że już niedługo zobaczymy Natalię na wałbrzyskich boiskach. Nieoczekiwanie jednak, ta wybrała inny kierunek w dalszej karierze sportowej.

Zaledwie dzień później reprezentantka Słowacji, Klaudia Fabova, podpisała dwuletni kontrakt z Medykiem Konin. Oznacza to, że i jej nie zobaczymy już w barwach wałbrzyskiej drużyny. Jest to o tyle bolesna strata, że Fabova była jedną z najlepszych w całej lidze. Przez miejscowych kibiców zapamiętana z wielu ważnych goli i nieprzeciętnego uśmiechu, który niejednokrotnie zarażał smutnych z osiąganych przez drużynę wyników, fanów.

Jagoda Sapor wyjeżdża do Konina. Szkoda. Świetna bramkarka, która w końcu zatrzymała dla nas wszystkich Medyk i to w Koninie. To był jej ostatni mecz w barwach AZS PWSZ Wałbrzych. Nasuwa się pytanie, czy to nie będzie ostatni mecz w Ekstraklasie?

Nie od dziś wiadomo, że polityka klubu często doprowadzała do dużych rotacji w zespole. Często z Wałbrzycha wyjeżdżało nawet 8 piłkarek, by na ich miejsce przyszła kolejna fala. Dodatkowo gwoździem do trumny mogą się okazać wciąż obniżane dotacje z miasta.

Patrząc na ruchy zawodniczek wszyscy czujemy się bardzo zaniepokojeni. Strona klubowa milczy. Niewiele dzieje się na profilu społecznościowym. Na ten moment AZS PWSZ Wałbrzych wciąż widnieje we wszystkich wykazach dotyczących przyszłego sezonu. Wydaje się jednak, że jest to jedynie zasłona dymna, której efektem, będzie likwidacja zespołu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.