A klasa: „To już nie hokej, to siatkówka”

Jakub Zima

Takim określeniem skwitowali kibice w Dziećmorowicach, to, co działo się na boisku w pojedynku Sudetów z Górnikiem Nowe Miasto.

Już pierwsza połowa pokazała, że w tym spotkaniu będziemy mieli dużo emocji. Początek spotkania należał do gospodarzy, ale to wałbrzyszanie zdobyli pierwszego gola. Świetnie w polu karnym przy rzucie rożnym, w 5 minucie, zachował się Łukasz Stec i było 1:0 dla Górnika.

Gospodarze zaczęli gonić wynik. Świetny fragment rozgrywał Piotr Osiecki, który nie dość, że wracał do rozegrania, to jeszcze skutecznie kończył akcje swojego zespołu. Sudety bardzo szybko wyrównały i później wyszły na prowadzenie. Po bramce Lecha drużyna z Dziećmorowic podwyższyła wynik i zwolniła tempo.

Od tego momentu świetny mecz w Górniku rozgrywał Wojciech Błażyński. To dzięki jego postawie najpierw Matuła zmniejszył stratę. Później błyskotliwa gra trenera dodała gościom pewności siebie. Piękną bramkę wyrównującą zdobył Fedycki, który też napoczął rywala tuż po przerwie.

Szybkie wyrównanie Osieckiego nieco zmąciło obraz meczu, ale… później strzelali już tylko piłkarze z Wałbrzycha. Swoje trafienia zaliczyli jeszcze Fedycki Jankowski, Wolkenstein i Rosiński. Kibice niedowierzali. Czas weryfikował wynik, który zaczął rosnąć niczym na meczu siatkówki.

Sudety Dziećmorowice – Górnik Nowe Miasto 4:10 (3:3)
15’ 50’ Osiecki, 29’ Kobus, 35’ Lech – 5’ Stec, 42’ 74’ Matuła, 45’ 49’ 58’ Fedycki, 63’ Jankowski, 69’ 78’ Wolkenstein, 81’ Rosiński

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Next Post

Liga Okręgowa: Victoria wygrała – Zdrój czeka [WIDEO]

Podopieczni trenera Daniela Gandery ponownie pokazali, że na własnym boisku są zespołem bardzo trudnym do pokonania. Świetny mecz Pawła Grzesiaka, został udokumentowany dwoma trafieniami. Tym samym Victoria awansowała na 5 miejsce w tabeli.  Przymusową przerwa dotknęła piłkarzy Zdroju Jedlina Zdrój. Ich spotkanie nie doszło do skutku ze względu na […]