A klasa: Gladiatorzy się nie poddają!

Jakub Zima

Będący w dołku piłkarze Włókniarza Głuszyca mają za sobą bardzo udany występ przeciwko Mineralnym.

Podopieczni trenera Sławomira Kulika od początku meczu starali się narzucić rywalowi swój styl gry, co w dużej części się udało. Goście byli jednak zdeterminowani, żeby wygrać za wszelką cenę. W pierwszej połowie założony cel udało się zrealizować. MKS prowadził po dwóch trafieniach Czechury. Wszystko zmieniło się po zmianie stron. Dużo pewniejsza gra Włókniarza, dała gospodarzom bramkę kontaktową już na początku drugiej połowy. Bohaterem miejscowej drużyny został Rzeczkowski, który w ostatniej minucie meczu, wykorzystał rzut karny.

– Do przerwy mieliśmy dużą przewagę i prowadziliśmy 2:0. Bramki strzelił Czechura po podaniach Brzezińskiego i Lewandowskiego. Druga połowa dużo błędów, niedokładności i przede wszystkim niewykorzystanych 100tu procentowych szans. Głuszyca pierwszą bramkę strzela po naszym błędzie w obronie, a na koniec w ostatniej minucie meczu z karnego. Powiedziałem drużynie po meczu kilka ostrych słów, szkoda punktów w takim meczu, no, ale walczymy dalej, mamy za tydzień następny mecz, w którym trzeba zagrać stanowczo skuteczniej z przodu i konsekwentniej z tyłu – mówił po meczu Rafał Siczek, trener MKS Szczawno Zdrój

Włókniarz Głuszyca – MKS Szczawno Zdrój 2:2 (0:2)
49’ Kulik, 90’ Rzeczkowski (k) – 26’ 41’ Czechura

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Next Post

A klasa: Zagłębie błysnęło skutecznością

Dla takich spotkań warto bywać na stadionie i tylko szkoda, że tym razem kibice nie mogli zobaczyć meczu, który sympatykom wałbrzyskiej drużyny przyniósł sporo radości. Wszystko zaczęło się od mocnego uderzenia już w 1 minucie spotkania. Zaskoczeni goście próbowali odrobić straty, ale gdy gra zaczęła im się zazębiać bramkę zdobyło […]