Koszykówka: Po dogrywce, ale do przodu

Jakub Zima

Przed meczem wielu kibiców obawiało się spotkania z Sokołem Łańcut. Długa podróż. Kłopoty kadrowe. Brak Kamińskiego i fakt, że z Sokołem zawsze gra się ciężko. 

Początek spotkania należał do Górnika. Szybko uzyskana przewaga, pozwoliła sądzić, że wszystko układa się zgodnie z planem trenera Łukasza Grudniewskiego. Punktowali Durski, Cechniak. Rozkręcał się Bojanowski. Swoje dołożyli Koperski i Malesa. Pod koniec kwarty dwa oczka dorzucił Zywert. Całość złożyła się na prowadzenie 26:21. W drugich 10 minutach gry biało-niebiescy rozkręcili się na dobre. Pewna gra Zywerta i punkty Ratajczaka przy jednocześnie bardzo dobrej grze w defensywie pozwoliło Górnikowi odskoczyć na 13 punktów. Później było jeszcze lepiej, a gdy po trafieniach Jakóbczyka wałbrzyszanie uciekli na 16 oczek, nikt nie mógł nawet przypuszczać, że to co najciekawsze, dopiero przed nami.

Pewne prowadzenie do przerwy i kompletnie odmienna sytuacja po zmianie stron. Na 4 minuty przed końcem 3 kwarty Górnik prowadził jeszcze 9 punktami. Po 30 minutach gry już tylko jednym. Pierwsze punkty w ostatniej odsłonie rzucił Malesa, ale już po 90 sekundach gry, Zaguła wyprowadza swój zespół na prowadzenie i cały plan sypie się jak domek z kart. Gospodarze w połowie kwarty prowadzą 3 punktami. Na niespełna 2 minuty było już 6 punktów.

Wtedy misterny plan układa trener Grudniewski. Bierze czas. Tuż po sygnał do ataku daje Jakóbczyk. Malesa trafia spod kosza i na 48 sekund do końca meczu mamy 86:86. Mijają kolejne 22 sekundy. Faulowany jest Zywert. Sędzia wskazuje na linię rzutów osobistych, ale zamiast euforii powraca koszmar skuteczności. Dwa pudła i dogrywka. W dodatkowym czasie gry, pierwszy punktuje Górnik. Po rzutach Wróbla i Bojanowskiego udaje się utrzymywać 4 punkty przewagi. Później trzykrotnie pod koszem faulowany jest Zywert, a jego 6 celnych trafień da pewne zwycięstwo.

Sokół Łańcut – Górnik Trans.eu Wałbrzych 102:108 (21:26, 13:19, 33:23, 19:18, d. 16:22)

zdjęcie użyczone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Next Post

A klasa: Mineralni na 5 z Zagłębiem [FOTO]

MKS Szczawno Zdrój zmierzył się z grającym nieszablonowo Zagłębiem Wałbrzych. Pierwsze 30 minut gry pokazało, że gospodarze będą musieli wznieść się na wyżyny swoich umiejętności.  Po kilku akcjach z obu stron, pierwszego gola w meczu gospodarze zdobyli po uderzeniu Marcina Łysakowskiego w 36 minucie. Wałbrzyszanie starali się szybko odrobić straty. […]