Koszykówka: Nysa bez szans

Jakub Zima

Po zwycięstwie z Tychami, przyszła kolej na derbowy pojedynek w Kłodzku. Miało to być spotkanie zacięte, wyrównane, ale jak to się czasami mówi – “innym razem”. 

Bartłomiej Ratajczak w meczu z GKS Tychy. W tle Marcin Wróbel.

Wałbrzyszanie grali spokojnie. Nie dyktowali szaleńczego tempa. Bardziej pilnowali wyniku. Motorem napędowym Górnika był kapitan Bartłomiej Ratajczak. Całość pierwszej połowy dała podopiecznym trenera Łukasza Grudniewskiego pięciopunktowe prowadzenie.

Po przerwie swoje 5 minut kolejny już raz miał Krzysztof Jakóbczyk. Jego pewna postawa w rzutach z dystansu, dała drużynie chwilę wytchnienia i dodatkowe 4 punkty przewagi. To wystarczyło, żeby pokazać gospodarzom, że bez względu na to, jak zagrają, zawsze znajdzie się ktoś, kto da Górnikowi punkty.

Ostatecznie na zakończenie wałbrzyszanie wypracowali 12 punktów przewagi. Zwyciężyli też we wszystkich kwartach. Drużynę warto pochwalić też za spokój i cierpliwość w grze. Swoje zrobił Krzysztof Jakóbczyk, który zakończył mecz z 18 punktami, co ponownie dało najwyższy wynik spośród biało-niebieskich. Zauważyć trzeba również double-double Bartłomieja Ratajczaka, który do 13 punktów dorzucił jeszcze 11 zbiórek.

Nysa Kłodzko – Górnik Trans.eu Wałbrzych 70:82 (19:20, 16:20, 21:24, 14:18)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Next Post

A klasa: Górnik razy 5

Do dobrego łatwo się przyzwyczaić. Górnik zwyciężając Zielonych Mokrzeszów, zakończył rundę jesienną z kompletem punktów i astronomicznym bilansem bramkowym. Imponujący wynik sprawił, że już dzisiaj czekamy na rundę rewanżową. Strzelanie z Zielonymi zaczęło się w 10 minucie. Celnym uderzeniem popisał się Mateusz Sobiesierski. Na kolejne gole czekaliśmy do końcówki pierwszej […]