🔴 Piłka nożna | 16.05, 17:00
Górnik Nowe Miasto Szczyt Boguszów-Gorce
🔴 Piłka nożna | 23.05, 17:00
Górnik Wałbrzych Chrobry II Głogów
🔴 Piłka nożna | 31.05, 14:00
Gwarek Wałbrzych Podgórze Wałbrzych

Sportowy Wałbrzych

SPORTOWE EMOCJE TYLKO NA SW SPORT TV

Górnik ogrywa Czarnych!

Ponownie przy pełnej publiczności, podopieczni trenera Andrzeja Adamka okazali się lepsi od rywala, z którym mieli tyle problemów w rozgrywanym dwa lata temu finale rozgrywek 1 Ligi.

Początek spotkania należał do gospodarzy, którym szybko udało się zatrzymać rywala na własnej tablicy. Przewagi nie udało się jednak utrzymać, gdy po kilku nieudanych rzutach Czarni trafiają trójkę. Dwie szybkie akcje i goście odskakują na 6 punktów. Wydawało się, że zespół z Słupska złapał rytm i dociągnie wyniki do końca kwarty. Wtedy jednak dobrze zaczęli bronić biało-niebiescy. Kulka i Bojanowski zniwelowali straty. Wałbrzyszanie poszli za ciosem wygrywając kwartę 15:12.

W drugiej kwarcie gospodarze utrzymywali skromną przewagę, starając się stopować Czarnych pod własną tablicą. Po drugiej stronie na desce świetnie radził sobie Patton. Punkty rzucali Bojanowski, Wiśniewski. W pewnym momencie Górnik prowadził już 29:16. Ostatecznie na przerwę schodziliśmy z wynikiem 36:23.

Zdecydowanym liderem wałbrzyskiej drużyny okazał się Maciej Bojanowski (10pkt), który błyszczał skutecznością (100% z gry i 67% z rzutów osobistych). Swoje dołożył też Patton i Gilbert. Górnik przeważał w zbiórkach (19:16), posiadając jednocześnie zdecydowanie lepszy bilans skuteczności za 2 (62,5:33,3).

Po zmianie stron gospodarze nie odpuszczali szukając kolejnych momentów do podwyższenia prowadzenia. Celne rzuty Wyki, Bojanowskiego czy Pattona pozwoliły Górnikowi utrzymać kilkunastopunktową przewagę.

Ostatnie 10 minut meczu, to przede wszystkim praca nad skutecznością. Zaczęło się jednak od dwóch trójek gości i wynik stopniał do 5 punktów. Od tego momentu mieliśmy bardzo nerwową atmosferę. Pudła z obu stron. Podopieczni trenera Adamka tracili sporo piłek, któryć stracić nie powinni. Do samego końca trudno było przewidzieć jak rozwinie się sytuacja. Raz Górnik uciekał. Raz gubił punkty. W końcu biało-niebiescy ponownie odskoczyli na 9 punktów. Dwie trójki oddali Czarni i horror w ostatnich sekundach.

Górnik Zamek Książ Wałbrzych – Czarni Słupsk 66:64