Arena Dąbrowskiego nie jest łatwym terenem zarówno dla gospodarzy jak i gości. Trzeba przyznać, że Zagłębie sensacyjnie zremisowało z Orłem Lubawka. Wynik zaskoczył wszystkich, ale z pewnością podbudował zawodników trenera Łukasza Wojciechowskiego.
Orły Jean-Claude Van Damme’a próbowały wypracować sobie szybko przewagę pozycyjną na Arenie Dąbrowskiego. Wynik spotkania w 29 minucie otworzył Marcin Hadała, który wszedł w pole karne Zagłębia oddając przy tym celny strzał. Prowadzenie utrzymało się do przerwy.
W drugiej odsłonie spotkania Zagłębie grało wiele razy z kontry. Przebudzenie mocy, a zarazem wykończenia nastąpiło u Jakuba Fijałkowskiego w 67′. Równe 10 minut później Radosław Szymaniak wyprowadził Thorez na prowadzenie wykorzystując prostopadłą piłkę i uderzając z 20 metrów na bramkę Grzegorza Gruszki.
W doliczonym czasie gry Kacper „Na kłopoty” Schabiński wykorzystał dośrodkowanie w pole karne ustanawiając wynik spotkania na 2:2. W meczu powrócił nieobecny od 16 kolejki Przemysław Kierski. Również wrócił Krystian Żygało, Marek Górecki i Maciej Maciejczyk. Zabrakło Przemysława Dobiegi, kontuzjowanego Pawła Nyklasza, Jakuba Kostko.
Zagłębie Wałbrzych 2:2 (0:1) Orzeł Lubawka
Fijałkowski 67′, Szymaniak 76′ – Hadała 29′, Schabiński 90+3′
Zagłębie: Gałek – Janiszewski (75′ Ślisz) Rałek, Dobiega M., Sabiniarz (80′ Kierski), Szymaniak (88′ Górecki), Chmiel (55′ Lorenc), Mlostek, Sobotka, Pawełek (55′ Żygało), Fijałkowski (79′ Maciejczyk)
Kurowski
Orzeł: Gruszka – Wroczyński (73′ Schabiński), Szyszka, Głowacki, Łużecki, Adamowicz, Grzelak, Meuszyński (80′ Walczak), Hadała, Skrzypczak, Musiał
Sztejkowski, Kak
