Kończy się jesienna runda piłkarska. Śmiało można powiedzieć, że języczkiem uwagi będzie piłkarski Górnik Wałbrzych. Komplet zwycięstw przy imponującym bilansie bramkowym, pokazuje że drużyna biało-niebieskich może okazać się niepokonaną.
Trochę tak jak Kriksos, bohater kultowego serialu o gladiatorach. Niepokonany Gal. Mistrz starożytnego miasta Kapua budził szacunek, postrach. Każdy chciał go pokonać. W końcu Kriksos zszedł ze sceny niepokonany. Dzisiaj coraz częściej mówi się o tym, że urwanie punktów Górnikowi będzie wydarzeniem.
No właśnie, to jak to jest z tym hasłem „bij mistrza”. Okazuje się, że wśród zawodników ta sentencja jest rzeczą świętą. Tak więc wygranie z Górnikiem będzie ważne dla każdego. Zostanie zapamiętane i głośno omawiane. Z drugiej strony czy to w ogóle jest możliwe?
Biorąc pod uwagę obecną dyspozycję drużyny, byłoby to wydarzenie z gatunku science-fiction. Dziś chyba mało kto, w to wierzy. No bo jak można uznać to za pewnik jeśli drużyna strzela prawie 7 bramki na mecz? Jedno jest pewne. Chciałbym to zobaczyć, ale…
