27/01/2021

Nie (za) Brzęczało

Rzadko zdarza się, żeby stwierdzenia byłego bramkarza reprezentacji Polski, Jana Tomaszewskiego, zgadzały się z moimi. Zazwyczaj słuchając jego argumentów, uśmiechałem się i przełączałem telewizor na inny kanał. Tym razem jednak wydaje się, że może, to właśnie Jan Tomaszewski ma rację. O czym mowa? O posadzie selekcjonera reprezentacji Polski w piłce nożnej.

Gra naszej drużyny narodowej w meczu z Holandią, wyglądała jakoś. Jak? Słabo. Mecz z drużyną Italii też wyglądał jakoś… no dobrze pożartowaliśmy sobie, ale warto byłoby jednak poważnie zastanowić się nad tym, co dalej z zespołem, który ma wielki potencjał. Niestety pod wodzą Jerzego Brzęczka gra poniżej oczekiwań. Wierzę też, że gra poniżej swoich możliwości.

Przed nami eliminacje do Mistrzostw Świata w Katarze. W czerwcu Mistrzostwa Europy. Przed nami mecze z prawdziwymi potęgami i choć uważam, że w optymalnej formie Anglia jest do pokonania, to niestety nie wierze w dobre rezultaty w potyczkach ze Słowacją, Hiszpanią czy Szwecją. Dlaczego?

Anglia jest reprezentacją, z którą dawniej mierzyliśmy się regularnie. Zdarzały nam się mecze, w których byliśmy blisko zwycięstwa. Bolały oczywiście porażki i wyczyny Linekera, ale bez względu na to czy Anglia jest silna, czy też nie, przy odpowiednim nastawieniu możemy ich pokonać. Tu ktoś mógłby powiedzieć, że idąc tym tropem, można wygrać z każdym. Tak, ale prawdopodobieństwo wygranej z Hiszpanią to tak 1:10. Jeden mecz na 10 wygramy. Ze Szwecją czy Słowacją mamy większe szanse, ale… Znowu to „ale”. Nie dość, że nie umiemy z tymi reprezentacjami grać, to jeszcze w końcu MUSIMY zacząć GRAĆ! Samo bieganie nie wystarczy.

Mamy świetnych piłkarzy, którzy grają w najlepszych klubach w Europie. Są tam ważnymi, jak nie kluczowymi elementami zespołu. Często to od nich układa się wyjściowy skład. Mają jednak też trenerów. Systemy gry, w których doskonale funkcjonują. W klubach są pewni siebie. W reprezentacji, często nie wiedzą jak poruszać się po boisku. Czas zmienić selekcjonera. W marcu po przegranych eliminacjach, będzie już za późno i polska piłka ponownie wpadnie na dno studni beznadzieja.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.