Sportowy Wałbrzych

JEDYNY TAKI PORTAL W MIEŚCIE

Mówi, mówi się…

W przyszłości telefon może przetestować nas na obecność koronawirusa

Kiedyś tak właśnie trzeba było potwierdzić fakt rozmawiania przez telefon. Pracownik centrali telefonicznej po takim komunikacie pozwalał kontynuować, o ile oczywiście trzaski w słuchawce nie były zbyt duże.

Tak było jeszcze nie tak dawno temu. Z mojej perspektywy, czasy dzieciństwa. Zawsze zastanawiałem się, dlaczego rodzice co jakiś czas mówili tak jakby do siebie. Czyżby mieli coś z głową? Nie. Taki był system. Dziadek opowiadał mi, że słynny tekst z filmu „rozmowa kontrolowana, rozmowa kontrolowana”, był nieco przerysowany, ale jak ktoś miał dobry słuch mógł usłyszeć, że jest podsłuchiwany.

Dzisiaj szykuje nam się kolejna złota myśl, „nie płacimy haraczu”. Trochę to smutne, że tego typu akcje powtarzają się w naszej historii, cyklicznie. Trochę tak jakby ktoś budował kolejny szczyt formy. Tak jakby zmieniał się szkoleniowiec i zawodnicy. Dawniej Pierwszy Sekretarz, dzisiaj Prime Minister. Dawni herosi, nieco wyśmiewani, zeszli już z murawy. Dzisiejsza gwardia dzieli i rządzi na krajowym boisku. W Europejskich Pucharach potrafi jednak przegrać nawet 1:27.

Nowa taktyka, miała ponownie zdystansować rywali, ale pomysły wprowadzenia bonusów do kontraktu zawodników, sprawia, że zdegustowała większość fanów. Po co nam w końcu daniny cukrowe, medialne, a może jeszcze kawalerskie. Kto wie, może w kolejnych wyborach (za)Rządu, zanim dostaniemy kartę do głosowania, przyjdzie nam wypełnić klimatyczną deklarację zaznaczając, przy którym nazwisku postawimy krzyżyk.

Może wrócimy do ery „mówi, mówi się”, albo na ekranie telewizora będziemy klikać „oglądam, oglądam”. Przy takim systemie, łatwiej też będzie rozwiązać problem medialnej daniny.

Mówi, mówi się...